Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedmiot konfliktu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedmiot konfliktu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Zginął "Człowiek"

W Krakowie 30-letni Tomasz C. ps. "Człowiek" został osaczony przez kilkanastu napastników i zmasakrowany w biały dzień. Był postacią numer dwa wśród kibiców Cracovii. 
"Czym (...) zasłużył sobie na gangsterski wyrok? Policja na razie nie wie, czy zabójstwo było wyrównaniem kibolskich, czy przestępczych porachunków. Fora internetowe kibiców było od wczorajszego południa zablokowane. Wiadomo, że tak głośne zabójstwo może nakręcić nową spiralę przemocy między kibolami."

To nie donos dla zwolenników wolności Internetu. Chodzi o odpowiedzialną interwencję w ramach 10 roli strony trzeciej - strażnika pokoju... Przerażające, jak silna jest kontrkultura:
http://chuliganskiezycie.blog.onet.pl (sam tytuł wymowyny...)

piątek, 17 grudnia 2010

lotnik - kryj się!

Interesujący konflikt tli się w okolicach wojskowego lotniska w Krzesinach. Chodzi o chałas i  loty F-16 poza wyznaczonymi korytarzami. Kontrolę w tej sprawie przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, ale wojsko pozostaje poza jego jurysdykcją. 



Prawo różnicuje tu sytuację poszkodowanych mieszkańców za pomocą instytucji obszaru ograniczonego użytkowania (strefa, w której samoloty startują i podchodzą do lądowania). Jeśli został ustanowiony - a wątpliwości co do tego w przypadku okolic Okęcia miał NSA, lecz nie podzielił ich ostatnio Sąd Apelacyjny - Właściciele nieruchomości mają w tym przypadku odrębnie uregulowaną ścieżkę dochodzenia odszkodowań z tytułu spadku wartości tych nieruchomości. Sprawy - wnoszone przeciw Wojsku - rozstrzygane są przez sądy (Gazeta podaje, że obecnie toczy się ponad 700 tego rodzaju spraw).  Wypłacono już ponoć kilkudziesięciu osobom przeszło milion złotych. Mieszkańcy bloków leżących poza tym obszarem twierdzą jednak - a potwierdziły to służby cywilne - że samoloty są uciążliwe również dla nich. Jedynym oczywistym rozwiązaniem prawnym jest powiększenie - przez Sejmik województwa - strefy specjalnej. Ale czy to usatysfakcjonuje mieszkańców?
Ciekawe, czy sporów sądowych ktoś próbował uniknąć przy pomocy mediacji... Pytanie, kto potrafi negocjować z żołnierzami...