Gazeta donosi o klęsce Danona w Stanach Zjednoczonych - w starciu administracją amerykańską... chodziło m.in. o znane również w Polsce jogurty Activia, o - zbawiennych dla układu trawiennego - właściwościach regulacyjnych...
Jak podaje Gazeta: "według amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC) nie ma wystarczających danych naukowych na poparcie takich tekstów promocyjnych. (...) podkreśliła też, że Dannonowi nie wolno było posługiwać się w celach promocyjnych informacjami, które nie zostały potwierdzone przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA)."
Kierując się takimi wskazaniami Prokuratorzy generalni z 39 stanów - pod przewodnictwem prokuratorów z Oregonu (zachód) i Tennessee (środkowy wschód) - prowadzili postępowanie przeciw Dannonowi. Wczoraj ogłosili - jak podaje Gazeta - zawarcie "największej w historii ugody pozasądowej między producentem żywności a oskarżycielami reprezentującymi wiele stanów", w ramach której Dannon wypłaci 21 mln dol. odszkodowania.
"Danone już raz musiał zmierzyć się z niemal identyczną sprawą. W 2008 roku do sądu w Los Angeles wniesiono pozew, w którym dowodzono, że własne badania przeprowadzone przez koncern nie dostarczyły potwierdzenia dla twierdzeń zawartych w reklamach Activii. Po roku sporu sądowego doszło do ugody. Danone stworzył fundusz w wysokości 35 milionów dolarów aby wypłacać z niego odszkodowania dla klientów, którzy kupili Activię lub DanActive. Danone musiał też usunąć z reklam sformułowania o "odporności", którą jakoby dają jego produkty. Pomimo tego koncern stanowczo neguje twierdzenia zawarte w pozwie, a zawarcie ugody motywuje chęcią "uniknięcia zamieszania i kosztów postępowania".
A w Europie? Pół roku temu Danon wycofał z Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) w Parmie wnioski o potwierdzenie zdrowotnych właściwości Actimel i Activia.
A w Polsce? UOKiK 6 lat temu prowadził postępowanie w sprawie Actimel, zakończone decyzją - a jakże - o umorzeniu postępowania. Badano jednak nie tezę o właściwościach leczniczych, ale sztuczkę promocyjną - tj. gotowość zwrotu pieniędzy, jeśli klient nie poczuje różnicy po 14 dniach jedzenia jogurtu. Powód umorzenia: deklaracja firmy, że zwróci pieniądze w każdym przypadku, niezależnie od kryteriów i sposobu uzasadnienia niezadowolenia z Actimela...
Interesujące to wszystko z kilku powodów:
2) naukowe podstawy jako kryterium rozstrzygania i publiczne instytucyje certyfikujące...
3) różne systemy rozwiązywania konfliktu - droga administracyjna/droga karna
4) różne formy rozwiązań: decyzja, ugoda, umorzenie
5) komunikaty oceniające administracji a jednocześnie - brak przyznania do winy, skruchy i obietnicy poprawy ze strony przedsiębiorcy
6) fundusz na pokrycie strat - bezpośrednio adresowany do klientów/odszkodowanie dla pańśtwa/kara administracyjna
Ach... zobaczyłbym znowu Michael Clayton, gdzie jednak chodziło o coś wiecej niż tylko dolegliwości gastryczne.