Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryzyko zawodowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryzyko zawodowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 listopada 2010

Mediator - zabójca

Żeby nie było, żem zaślepiony ideą, i nie dostrzegam zła na tym łez podole, odnotowuję dla porządku: czasem Mediator może zabić. A częściową odpowiedzialność ponosi administracja państwowa. W tym konkretnym wypadku chodzi o Francję, gdzie potwierdzono ok. 500 zgonów w ciągu ostatnich 34 lat...
Wisielczy humor? Uchowaj Boże! To tylko wstęp do autorefleksji. Czy w takim sektorze jak farmaceutyczny byłbym gotów w ogóle podjąć się mediacji pomiędzy koncernem, a administracją rejestrującą leki? Czy potrafiłbym zasnąć - doprowadziwszy do porozumienia - nie mając jednak pewności, że lek - nawet najprzyźniej nazwany i najcudowniejszy z założenia - nie ujawni swych ubocznych skutków po pewnym czasie....



Opowiadał mi jeden z kolegów - weteran audytu - że najważniejszym aktywem firmy-giganta, w której był zatrudniony, jest czarna lista przedsiębiorców. Dla nich - ze względu na ich reputację - nie pracują (ryzyko nieproporcjonalne do zysków). Czy istnieją czarne listy podmiotów, z którymi nie powinien zadawać się mediator w trosce o swoją reputację?