Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykonalność ugody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wykonalność ugody. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 grudnia 2010

Spółka skarbu państwa unika płacenia renty

Upokarzanie inwalidy... tytuł - zaiste - interwencyjny.  A sprawa - zrozumiała z obu punktów widzenia.

Jacek Bejm (37) od 17 lat jest inwalidą. Stracił nogę w 1993 r. po wypadku w ówczesnej Hucie Częstochowa, gdzie pracował jako formierz w odlewni. Prokuratura ustaliła, że winę za wypadek ponoszą przełożeni Bejma. Biorąc winę za wypadek na siebie, Huta Częstochowa w 1994 r. zobowiązała się wypłacać rentę uzupełniającą do świadczeń ZUS-u, który uznał, że Bejm jest trwale niezdolny do pracy. Renta miała wyrównywać różnicę między dochodami, jakie Bejm osiągałby, gdyby nie wypadek, i "częściowo pokrywać zwiększone potrzeby życiowe". A także wzrastać proporcjonalnie do wzrostu wynagrodzeń w hucie. Póki zakład był państwowy, płacił, ale od 1998 r. - kiedy resztki przjął Regionalny Fundusz Gospodarczym - Bejm dostaje niezmiennie 840,73 zł


Problem jest interesujący z prawnego punktu widzenia: długofalowa wykonalność ugody - w której punktem referencyjnym są średnie zarobki w danym zakładzie - w przypadku zmian własnościowych, czy zmiany profilu działalności, skutkującej zmianą wynagrodzeń.
W najgorszym świetle wypadają jednak sądy, w których trudno o szybki wyrok (instancje odwoławcze), a nieudolność dowodowa (trudności w odszukaniu świadków, którzy wcale się nie kryją) woła o pomstę do nieba...

Forum też interesujące...
1. Współczucie, własne doświadczenia i smutny prognostyk: "nadawać się do pracy" (jakiejś) a stracić uprawnienia kwalifikowane... trudniej o rentę w tym drugim przypadku.
2. Agresja, epitet - "haracz rentowy", propozycja "alternatywnych" rozwiązań: dofinansowanie bieżących potrzeb leczniczo-inwalidzkich. Obserwacja: z wpisu wynika, że komuś pamięć krótka szwankuje i już w trakcie pisania postu zapomniał połowę materiału faktycznego sprawy ("renta za kręgosłup" - chociaż chodzi o brak nogi)
3. Głosy znajomych - świadectwo inwalidztwa, współczucia i ironii: "życzę wesołych świąt z obiema nogami"
4. Wezwanie - na wpół cenzuralne - do odpowiedzialności karnej, epitety pod adresem władz Regionalnego Funduszu Gospodarczego i samego funduszu (prostackie zagrywki, nieuki z d. w chmurach, bezkarne żerowanie na rynku), celne pytanie o społeczną odpowiedzialność biznesu
5. Przypomnienie haseł wyborczych jednej z lokalnych posłanek - Izabeli Leszczyny, która w kampanii brała na siebie odpowiedzialność (choć trudno stwierdzić, czy z dumą, czy z ambicją zmian) za działalność RFG
Wezwanie do tego, by sama zapłaciła, tym bardziej, że otrzymała 29 % poparcia
6. Czysta polityczna uwaga: "czyżby przypadkiem PO"...